Przejdź do treści
Wczytuję...

Kosmetyka urządzeń Audio PREMIUM

Something with HTML textformat

Urządzenia audio, jak każdy inny sprzęt, który posiadamy w domach, wymagają co jakiś czas dokładniejszego oczyszczenia. Szczególnie, że im wyższej klasy jest posiadany przez nas zestaw audio, tym bardziej mamy tendencję do eksponowania go. Czasem zajmuje najbardziej honorowe miejsce w przestrzeni w której jest używany, czasem ustawiamy go nieco dyskretniej, ale i tak ciągle jest na widoku.

Zalety kosmetyki

Kosmetyka urządzeń audio, wpływa nie tylko na ich wygląd. Brud, kurz, sierść, tłuszcz osiadające na obudowach sprzętów elektronicznych, z czasem przenikają również do środka urządzeń.

Poprzez otwory wentylacyjne wzmacniaczy. Poprzez szuflady odtwarzaczy.

Zaniedbany zewnętrznie sprzęt, wcześniej czy później zastrajkuje. A im mniej o niego dbaliśmy, tym większa będzie jego manifestacja niechęci do pracy.

 

Dlatego doradzamy użytkownikom urządzeń audio wszystkich możliwych klas.

Dbajcie o czystość każdego elementu. Nie rzadziej niż raz w tygodniu.

Co konkretnie i jak należy robić?

Najbardziej widoczne są zawsze front panele.

Wykonane są najczęściej z różnych rodzajów metalu. Ze stali, z aluminium. Zazwyczaj, chociaż nie jest to reguła, mają powierzchnię „szczotkowaną”. Czyli posiadają rodzaj faktury.

Inna grupa urządzeń ma przednie powierzchnie pokrywane akrylem. Czarnym lub srebrnym.

Znamy sprzęty w których front wykonany jest po prostu z normalnego plastiku o różnych kolorach i odcieniach.

Rzadziej spotyka się klocki w których przód pokrywa szkło, ale w górnych klasach audiofilskich należących do tzw. High Endu działają firmy specjalizujące się właśnie w takim rodzaju wykończenia płyt czołowych.

Obawy użytkowników

Wielu użytkowników obawia się prób doprowadzenia swoich urządzeń do stanu czystości.

Boją się użycia środków myjących, odczuwają lęk przed użyciem szmatki.

Jedni nie chcą, żeby po próbie doczyszczania pozostały smugi. Inni nie ufają trwałości napisów umieszczanych na frontach urządzeń. Tak bardzo, że pozwalają by ich zakupione czasem za niewyobrażalne kwoty „pupile” pokrywały się kurzem, różnego rodzaju osadami i matowiały z roku na rok coraz bardziej.

I w pewnym sensie obie grupy mają rację. Lepiej się czegoś obawiać, a przez to wykonywać wszystkie czynności ostrożnie i bardzo delikatnie, niż użyć siły i niewłaściwych preparatów.

Bo takie potraktowanie sprzętu rzeczywiście może doprowadzić do opłakanych skutków.

Kosmetyka – raz w tygodniu

Raz w tygodniu warto wszystkie nasze „klocki” delikatnie przetrzeć miękką szmatką/ściereczką wykonaną z mikrofibry. Najbardziej miękką jaką tylko uda nam się kupić.

Te ściereczki naprawdę są doskonałe, ale trzeba pamiętać, żeby po ich użyciu je uprać. Ręcznie i na przykład w płynie do mycia naczyń. Potem wystarczy je dokładnie wypłukać i wyżąć. Będą służyły długo i wydajnie. Natomiast absolutnie na wolno płukać ich w żadnym płynie zmiękczającym bo wtedy bezpowrotnie utracą swoje właściwości.

Nie należy też odkurzać sprzętu ściereczką która była już wielokrotnie używana z pominięciem prania. Mogą się na niej znajdować różne twardsze drobinki, które porysują nam front panele.

Takie przecieranie ściereczką z mikrofibry raz na tydzień w zupełności wystarczy żeby sprzęt pozostawał czysty przez długi czas i prezentował ładny, świeży wygląd.

Tak samo jak front panele, należy delikatnie odkurzać również pokrywy urządzeń. obudowy wzmacniaczy, odtwarzaczy itp. ale także wykonane przeważnie z plastiku pokrywy gramofonów.

W przypadku odkurzania tych ostatnich należy robić to wyjątkowo delikatnie, bez użycia najmniejszego nacisku, ponieważ są bardzo podatne na zarysowania.

Również obudowy wszelkiego rodzajów kolumn podłogowych i monitorów wymagają podobnych zabiegów co cała reszta naszych zestawów. I w ich przypadku postępujemy używając identycznej metody.

Ale jeżeli posiadamy kolumny o obudowach lakierowanych na ultra-wysoki połysk (high gloss) również musimy zachować daleko idącą ostrożność i delikatność.

Kosmetyka – raz na dwa miesiące

Co jakiś czas i tak czeka nas dokładniejsze oczyszczenie naszego audio.

Przychodzi moment kiedy sucha, delikatna ściereczka już nie wystarczy.

Wtedy najłatwiej, najprościej i najszybciej przeprowadzimy takie odświeżanie urządzeń, również używając identycznej super miękkiej ściereczki z mikrofibry. Ale tym razem należy ją delikatnie zwilżyć. Nie może być całkowicie mokra i ociekająca wodą, bo po pierwsze wtedy nie działa zbyt dobrze, a po drugie nadmiar wody w ściereczce może przedostać się do wnętrza urządzeń i spowodować nieodwracalne szkody.

Lekko wilgotna spełni swoje zadanie najlepiej i najskuteczniej.

Dobrze dysponować w trakcie tych czynności dwiema identycznymi ściereczkami z mikrofibry.

Pierwszą (wilgotną) doczyszczamy nasze klocki z wszelkich osadów, nalotów i tłuszczy, a drugą (suchą) usuwamy ewentualne resztki wilgoci i zapobiegamy powstaniu smug.

Niektóre sprzęty audio należące zarówno do audiofilskiej klasy budżetowej jak i do typowego High Endu lub High Techu, mają fronty wykończone akrylem (czarnym lub srebrnym).

Są one niezwykle podatne na powstawanie rys i przytarć nawet pod wpływem stosunkowo lekkiego dotyku.

Dlatego w ich przypadku trzeba zachować szczególną ostrożność, uzbroić w cierpliwość i używając identycznych metod jak w przypadku innych sprzętów, powoli i delikatnie wykonywać takie same czynności.

Kosmetyka mocno zabrudzonego sprzętu audio

Jeżeli dopuściliśmy do sytuacji, że nasz zestaw audio od bardzo dawna nie była ani odkurzany, ani odświeżany wilgotną ściereczką, to na ogół doprowadzenie go to wyglądu ładnego, zadbanego i czystego, będzie wymagało użycia detergentu.

Nie jestem zwolennikiem używania w takich przypadkach żadnych detergentów w rodzaju płynu do naczyń. Po prostu się nie sprawdza.

Natomiast świetnie nadaje się do tego celu płyn do mycia szyb.

Istotne, żeby był to płyn z dodatkiem spirytusu, a nie amoniaku. Te na bazie amoniaku pozostawiają na front panelach smugi, które wymagałyby silnego przecierania w celu uzyskania połysku.

A przecież nie chcemy używać silnego tarcia. Szczególnie w przypadku powierzchni akrylowych lub plastikowych pokryw gramofonów, skończyłoby się to zmatowieniem tych powierzchni.

Dobrze jest postępować dokładnie w taki sam sposób jak w przypadku systemu „dwuściereczkowego”. Czyli jedna ściereczka spryskana lekko płynem do mycia szyb ma posłużyć do przemywania i czyszczenia, druga sucha do usuwania smug i polerowania oczyszczonych powierzchni.

Takie „świąteczne” zabiegi kosmetyczne warto wykonywać mniej więcej dwa razy w roku. Nieważne czy odkurzamy nasze sprzęty co tydzień, czy rzadziej.

Dwukrotne w skali roku domywanie front paneli usuwa z nich wszystkie osady jakie się na nich znalazły. Pozwala to na zachowanie pięknego, świeżego wyglądu naszych sprzętów przez długie lata.

W naszym sklepie oraz we współpracującym z nami serwisie trafiają się klocki audio, które mają więcej niż 45 lat, a mimo to wyglądają jakby miesiąc temu opuściły fabrykę.

Świadczy to o tym, że miały szczęście trafić kiedyś do domu w którym o nie dbano.

I nie tylko fronty i obudowy mają piękne i świeżo wyglądające, ale również w środku prezentują się bardzo przyzwoicie jak na swój wiek, mimo że nigdy wcześniej nie były otwierane i czyszczone.

Dbajmy o nasze urządzenia audio. Pilnujmy żeby były czyste.

Odwdzięczą się nam pięknym wyglądem. I długim, bezawaryjnym działaniem.

 

Warto też pamiętać, że szczególnie sprzęt audio klasy PREMIUM będzie bardzo długo utrzymywał wartość w sensie finansowym, o ile będzie zadbany wizualnie.

 

Marek „Maro” Kulesza        

 

Odpowiedz